W sobotni poranek wybraliśmy się w góry, tym razem w Słowackie Tatry, z celem dotarcia do Kopskiego Sedla. Pogoda była idealna – słońce świeciło, a niebo było praktycznie bezchmurne.
Nasza trasa rozpoczęła się zielonym szlakiem ze Zdziaru, prowadzącym przez malownicze tereny. Po pewnym czasie skręciliśmy na czerwony szlak, którym podążaliśmy aż do końca wyprawy. Początkowo droga była łagodna, ale po godzinie marszu zaczęło się robić coraz stromiej. Zaczęliśmy odczuwać zmęczenie i postanowiliśmy zrobić krótką przerwę na posiłek, który pozwolił nam zregenerować siły.
Kiedy trasa przez las dobiegła końca, przed nami odsłoniły się wspaniałe górskie szczyty. Zachwyceni widokiem, zaczęliśmy uważnie przyglądać się temu, co nas otaczało. Śpiew ptaków towarzyszył nam w dalszej wędrówce, a my wypatrywaliśmy górskich zwierząt. Po chwili marszu dotarliśmy na szczyt. Zatrzymaliśmy się tam, aby odpocząć, chłonąć widoki i cieszyć się chwilą spokoju.
W drodze powrotnej spotkała nas niespodzianka. Na szlaku pojawiły się kozice, które zdawały się nie bać naszej obecności i chętnie pozowały do zdjęć. Było to niezapomniane doświadczenie, które dopełniło naszą wyprawę.
Wspomnienia z tej podróży pozostaną z nami na długo. Była to przygoda pełna pięknych widoków, spotkań z naturą i chwil, które pozwoliły nam na chwilę oderwać się od codzienności. Kopskie Sedlo okazało się wyjątkowym miejscem, a spotkanie z kozicami było prawdziwą wisienką na torcie tej wędrówki.
Po więcej zdjęć zapraszam do odwiedzenia mojego portfolio